Czy 150 osób to dużo? Jeśli patrzymy na Kościół jeszcze przez pryzmat lat osiemdziesiątych, kiedy kościoły pękały w szwach, pielgrzymki na Jasną Górę liczyły ogromne rzesze pątników – to obecne wydarzenia kościelne gromadzące garstkę ludzi wypadają blado. I powstaje pytanie czy jest sens organizować katechezy, zapraszać, podejmować trud głoszenia i dzielenia się Słowem Bożym. Ale też rodzi się drugie pytanie: gdzie są ci wszyscy z pielgrzymek, obrońcy Krzyża, tak bardzo kiedyś zaangażowani w sprawy Kościoła, do których także kierowane jest zaproszenie? [więcej ] |